Zamach na Kocha
Szefom trzeciej Rzeszy wydawało się, że realizacja wielkiego planu, uczynienia z Ukrainy krainy niemieckiej wsi jest w zasięgu ich rąk. Należało jedynie wymordować część ludności, a resztę zamienić w niewolników. Zanim plany te zostałyby zrealizowane, Niemcy grabili bogactwa Ukrainy, codziennie wywożąc pociągi bydła, zboża, rudy żelaza i węgla. Eric Koch realizował plany rabunku i niszczenia ukraińskiej ludności z ogromnym okrucieństwem i to on ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć tysięcy bezbronnych ludzi, dlatego stal się celem radzieckich oddziałów specjalnych. Nie wiadomo, w jaki sposób Kuzniecowowi udało się nakłonić tresera, aby zarekomendował go Kochowi. Najprawdopodobniej przekupił go drogim prezentem lub udziałem w dochodowym interesie. Faktem jest, że w lutym 1943 roku wszedł do gabinetu Erica Kocha. W sekretariacie zabrano mu broń, ale pistolet ukrył w kieszeni. Kłamstwo, jakie Kuzniecow podsunął treserowi działało. Koch był przekonany, że ma przed sobą dobrego znajomego z dawnych lat. Przyjmował go z ogromną przychylnością, choć dwóch esesmanów nie spuszczało ich z oka. Kuzniecow zrezygnował z zamachu na rzecz bardzo ważnej informacji, jaką otrzymał od Kocha, którą musiał przekazać partyzantom. Po zamachu na Kocha nie mógłby uciec z gabinetu, gdyż niewątpliwie zostałby rozstrzelany przez stojących tam esesmanów.
Ważna informacja
Nie wiadomo dlaczego Kuzniecow nie przekazał wiadomości o ofensywie Kurska do centrali. Hitler zdecydował się uderzyć na wielkie wybrzuszenie pod Kurskiem, aby odzyskać miasto, ważny węzeł komunikacyjny i zamknąć w okrążeniu wojska trzech radzieckich frontów, liczących około półtora miliona żołnierzy. Od lutego 1943 roku Niemcy zaczęli przerzucać do rejonu Kurska trzy armie oraz jedną z grup operacyjnych, łącznie blisko milion żołnierzy, dziesięć tysięcy dział i moździerzy, dwa tysiące siedemset czołgów, dwa tysiące samolotów, planując wielkie uderzenie na pierwsze dni lipca 1943 roku. W Niemczech zwiększono pobór rekrutów, gdyż wielka bitwa miała przesądzić o losach wojny na froncie wschodnim. Armia czerwona, tracąc pod Kurskiem główne siły nie potrafiłaby już zatrzymać niemieckich armii, idących na Moskwę i Kaukaz. Nikołaj Kuzniecow był pierwszym, który poinformował radziecki sztab o planach niemieckiej wielkiej ofensywy pod Kurskiem, która miała zmienić bieg wojny na froncie wschodnim. Być może doszło do kolejnych spotkań z Kochem, w czasie których Kuzniecow dowiedział się kolejnych szczegółów wielkiej operacji. Brytyjczycy twierdzą, że to oni ostrzegli Rosjan, gdyż poznali niemieckie plany, odczytując szyfry z enigmy, czemu Rosjanie zaprzeczają, choć nie wypierają się faktu, że znali niemieckie plany.
Zwrot w wojnie
Na dwie godziny przed planowanym niemieckim atakiem pod Kurskiem, dwa i pól tysiąca dział radzieckich otworzyło ogień w stronę niemieckiej linii. Wystartowały samoloty szturmowe i myśliwce, które uderzyły na niemieckie stanowiska ogniowe i lotniska. Ten niespodziewany atak zdezorganizował niemieckie przygotowania, opóźnił rozpoczęcie szturmu i stępił jego silę. Niepowodzenie pierwszych godzin niemieckiej ofensywy miało ogromne znaczenie dla bitwy. Pod Kurskiem wermacht poniósł dotkliwą klęskę. Niemieckie wojska osłabione i wykrwawione dwuletnimi zażartymi bitwami, pobite pod Stalingradem nie mogły unieść ciężaru następnej klęski. Bitwa pod Kurskiem stała się punktem zwrotnym drugiej wojny światowej. Tak samo, jak grupy radzieckie, tak i niemieckie przygotowywały działania, jak chociażby grupa Otto Scorzenyego. Niestety, Niemcom nie udało się utrzymać w tajemnicy jego zadania. Prawdopodobnie miał to być zamach na głowę państwa jednego z trzech mocarstw, którzy mieli spotkać się w Teheranie. Kuzniecow poinformował Moskwę, że ludzie z grupy Scorzeny wybierają się na akcję do Teheranu. Nie wiedział natomiast, jakie znaczenie może mieć informacja otrzymana od człowieka Scorzeny. Szczęście Kuzniecowa wyczerpywało się. W lutym 1944 roku na ulicy w centrum Lwowa Kuzniecow zastrzelił Otto Bawera, zastępcę gubernatora Galicji. Schronił się w lesie, gdzie wytropili go ukraińscy nacjonaliści. Jego nazwisko przez dziesiątki lat było tajemnicą radzieckich archiwów.