Wpadka wielkiego szefa

W holenderskiej twierdzy Brendock z początków XX wieku gestapo urządziło więzienie i salę tortur. Wywożono tam najbardziej opornych aresztantów. Męki, jakie tam im zadawano, miały tylko jedną granicę: nie dopuścić do pomieszania zmysłów przesłuchiwanego. Jednakże mylono się, że tego typu torturami wydobędzie się z więźniów miejsce pobytu wielkiego szefa czerwonej orkiestry; katowani milczeli, a tym czasem abwera dotarła do niejakiego Alfreda Koben, szefa Simexu, firmy, założonej przez Trepera, jednak i on nie wiedział, gdzie jest wielki szef, natomiast jego żona przypomniała sobie, że Treper skarżył się na ból zęba i poradziła mu bardzo dobrego dentystę. Mógł to być w końcu jakiś ślad. Był to strzał w dziesiątkę. Trepera aresztowano i umieszczono w osobnej celi, gdzie co drugi dzień odwiedzali go lekarz, badający stan jego serca. Przesłuchania przy kawie i cygarach bardziej przypominały przyjacielskie pogawędki, niż śledztwo, prowadzone przez abwerę i gestapo. Treper tworzył wrażenie, że nie ma zamiaru niczego ukrywać. Treper bardzo łatwo i bardzo szybko zdradzał po kolei swoich współpracowników.

Gra radiowa

Treper wciągał swoich ludzi w zasadzki, wiedzą, że skazuje ich na tortury i śmierć.Na początku grudnia 1942 roku wielka siatka szpiegowska została praktycznie całkowicie rozwiązana. Borman, sekretarz Hitlera przekazał dalsze prowadzenie sprawy już swoim ludziom. O ile dotychczasowe zainteresowanie sprawą czerwonej orkiestry można było wyjaśnić chęcią pełniejszego informowania Hitlera o postępach w sprawie śledztwa, o tyle, nagle włączenie się sekretarza Hitlera do tak zwanej gry radiowej było już zastanawiające. Grę radiową podejmował kontrwywiad, któremu udało się schwytać wrogiego radiotelegrafistę i zmusić go do współpracy, do wysłania do centrali odpowiednio spreparowanych informacji i depesz. Z jakichś przyczyn sekretarz Hitlera nagle zainteresował się grą radiową. Był to szczególny czas: w listopadzie 1942 roku wojska angloamerykańskie wyładowały w Afryce i nikt już nie mógł mieć wątpliwości, że alianci zachodni przeszli do kontrofensywy i lada miesiąc uderzą na Europę. Wojenny sojusz Stanów1) Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego nabrał nowego znaczenia.

Punkt zwrotny

Sojusz aliancki nie polegał już tylko na wysyłaniu zaopatrzenia do radzieckich portów.Sojusznicy rozpoczęli wspólną walkę. Wojska niemieckie, które w lipcu 1942 roku podeszły pod Stalingrad strąciły swoją silę, gdy mróz unieruchomił czołgi, samochody i samoloty. Jednocześnie, krwawe szturmy nie przynosiły rezultatu. Rosjanie desperacko bronili miasta. W listopadzie 1942 roku trzy radzieckie fronty ruszyły do ofensywy i okrążyły niemiecką VI armię i część IV armii pancernej. Martin Borman, sekretarz Hitlera, przez którego ręce przechodziły wszystkie raporty, biorący udział w najważniejszych naradach doskonale orientował się, jak trudna jest sytuacja III Rzeszy. To przecież klęska pod Stalingradem stała się punktem zwrotnym II wojny światowej. Każdy wywiad, wysyłając szpiegów i ich radiooperatorów musi liczyć się z tym, że zostaną schwytani i zmuszeni do współpracy z wrogiem. Dlatego, starając się przed tym zabezpieczyć, stosuje metody, które pozwalają się zorientować centrali, że radiooperator zdradził, może on, ho wiem, zamieścić tajny znak alarmowy w depeszy, do wysłania której został zmuszony.



Tagi: strach, wojsko, hitler

Mapa serwisu