Tutenchamon

O istnieniu Tutenchamona, egipskiego króla-chłopca, świat dowiedział się w 1922 r., kiedy to angielski archeolog Howard Carter odkrył w Dolinie Królów jego nietknięty grobowiec z bogatym wyposażeniem i mumią. Tutenchamona nazywano królem--chłopcem, ponieważ zmarł bardzo młodo, zaledwie po 9 latach panowania. Został faraonem (królem-bogiem), mając 10 lat, dzięki małżeństwu z księżniczką Ankhesenpaaten, córką faraona Amenothepa IV (Echnatona) i królowej Nefretete. Nie ma pewności, kim byli jego rodzice. Imię Tutenchamona stało się sławne z powodu niezwykłych bogactw zgromadzonych w jego grobowcu. Carter ze swoim zespołem odkrył w nim bowiem m.in. złotą trumnę, złotą maskę pośmiertną, tron, klejnoty, broń, powozy, w sumie 5000 obiektów. Większość z nich znajduje się w Muzeum Egipskim w Kairze.

Tutu Desmond

Desmond Mpilo Tutu był synem nauczyciela i służącej. Szybko uświadomił sobie, co to znaczy być czarnym i biednym w kraju, w którym obowiązywał system apartheidu (segregacji rasowej). Zamierzał zostać nauczycielem, lecz w latach 50. władze ogłosiły, że dzieci murzyńskie mogą otrzymać tylko podstawowe wykształcenie. Rozgoryczony tym Tutu zrezygnował ze swoich planów i został duchowym Kościoła anglikańskiego. W latach 60. i 70. przebywał z rodziną w Wielkiej Brytanii, studiując i pracując dla Kościoła. Przekonał się wówczas, że ludzi czarnych traktuje się tam tak samo jak białych. To skłoniło go do walki z apartheidem. Po powrocie do kraju w 1975 r. został dziekanem Johannesburga. Mógł zamieszkać w dzielnicy białych, ale osiedlił się w Soweto, skupisku ludzi czarnych. Następnie mianowano go biskupem Lesotho, potem Johannesburga, a w 1986 r. arcybiskupem Kapsztadu.

Diego Velayquez

Droga artystyczna Diego Velazqueza była jednym pasmem sukcesów. Tworzył arcydzieła już jako nastolatek. Kiedy miał 24 lata, namalował portret Filipa IV, króla Hiszpanii, tak doskonale, że zachwycony władca uczynił go swoim malarzem nadwornym. Filip podziwiał i szanował Velazqueza także jako człowieka i powierzał mu różne obowiązki na madryckim dworze. Był to wielki zaszczyt dla artysty, ale zajęcia te zabierały mu tyle czasu, że przeciętnie w ciągu roku mógł malować tylko trzy obrazy. Są jednak wśród nich najwspanialsze portrety wszech czasów. Velazquez malował swoich modeli z wielką sympatią, na równi traktując dostojnego króla i zwykłego śmiertelnika. Nawet błaznów dworskich, którzy żyli tylko po to, by zabawiać władcę, obdarzał godnością i dostojeństwem. W najlepszym okresie jego twórczości powstały słynne portrety infantek.



Tagi: kraj, egipt, autor

Mapa serwisu