Rozwój
Pomimo, iż zdecydowana większość Białorusinów utrzymywała się z pracy na roli, ich wpływ na rozwój rolnictwa województw północno-wschodnich był niewielki. Własność ziemiańska (powyżej 50ha) zajmowała na tych terenach około 35%, z czego dla Białorusinów przypadło tylko 4% ogółu. W wybitnie rolniczym regionie na ogólną liczbę 333tys. gospodarstw karłowatych (do 5ha) i przy doliczeniu mniejszych gospodarstw (od 5 do 10ha), 75% domostw nie produkowało żadnych nadwyżek, a uzyskiwane dochody często nie zaspokajały nawet potrzeb własnej konsumpcji. Jednym ze sposobów na zrównoważenie domowych budżetów był udział w organizowanych w Wilnie targach- tzw. „kaziukach”. Białoruscy chłopi sprzedawali wówczas własnoręcznie wykonane wyroby rzemieślnicze-balie, koryta, wiadra itp. Ponadto wiele osób zmuszonych było dorabiać przy wypalaniu węgla, wyrobie terpentyny czy smolarniach. Latem zbierano grzyby i jagody. Dodatkowym źródłem zarobku była także sezonowa praca przy organizowaniu polowań. Wsie były niemal całkowicie samowystarczalne- w domostwach wytwarzano obuwie, ubrania i narzędzia. Cukier przemycano zza niemieckiej i litewskiej granicy Dominował handel barterowy. Pieniądze służyły głównie do uiszczania podatków.
Gospodarowanie
Gospodarowanie utrudniały liche gleby (przeważnie, piaszczyste, podmokłe lub zakwaszone), zły stan dróg komunikacyjnych, duża odległość od rynków zbyt (wielu pośredników w handlu) i wybitna przewaga lasów i łąk nad użytkami rolnymi. Ziemie należące do poszczególnych osób często było położone w oddalonych od siebie miejscach (tak zwana „szachownica gruntów”). Rolnicy musieli dostosowywać swój płodozmian do sąsiadów. Zbiory musiały być równoczesne, gdyż w przeciwnym wypadku narażone były na zniszczenie. O różnicy w poziomie życia pomiędzy poszczególnymi regionami Polski może świadczyć wydane w styczniu 1935r. rozporządzenie Ministra Skarbu- szara sól sprzedawana w całym kraju jako pasza dla bydła na terenach Zachodniej Białorusi miała być sprzedawana dla ludzi przy 10% upuście. Położenie chłopów białoruskich pogorszyła, uchwalona 26.03.1935r. ustawa szarwarkowa, zgodnie z która chłopi zobowiązani byli do prac na cele publiczne takie jak: budowa i utrzymanie dróg, zagospodarowywanie nieużytków, naprawa urządzeń melioracyjnych itp. Od obowiązku szarwarkowego można było się wykupić, ale w praktyce niemal nikogo nie było na to stać. Wojewoda, po zasięgnięciu opinii izby rolniczej wyznaczał wymiar maksymalnych świadczeń, czas trwania robót oraz równowartość pieniężną robocizny.
Rozwój gospodarczy
Rozwój gospodarczy województw północno-wschodnich był w drugiej połowie lat trzydziestych dodatkowo utrudniany przez centralnie sterowaną gospodarkę państwową. Przykładowo z rządowego Funduszu Pracy przeznaczono 70tys. złotych na prace melioracyjne w dorzeczu rzeki Drujki. Miały one wyrównać poziom jezior brasławskich i umocnić brzegi rzeki na przestrzeni 5km. Dużą część prac wykonano sposobem szarwarkowym, ponadto przy robotach zatrudniono bezrobotnych z powiatu brasławskiego i 200 osób z Wilna. Ogółem wykopano i umocniono 15km rowów magistralnych, osuszając tym sposobem około 6000ha błot. Prace na rzecze Drujce spowodowały obniżenie się poziomu wielu jezior- Niedrowo, Pociech, Djaborow, Nieśpisz, Wojso, Bołojso, Snudy, Cno, Drywiaty i Wołos. Doprowadziło to do zmian w krajobrazie naturalnym i śmierci wielu gatunków ryb. Innym nietrafionym rozporządzeniem był zakaz zbierania drewna w lesie. Można to było robić tylko za dodatkową opłatą, na którą niemal nikogo nie było stać, wobec czego drewno gniło w lasach, a chłopi marzli, gdyż nie mieli pieniędzy na jego zakup. Lokalni urzędnicy dowolnie interpretowali zapisy ustawy. Prowadziło to do wielu nadużyć.