Pomyłka

Dowódca batalionu był przekonany, że kiedy jego żołnierze dojdą do rzeki, wówczas partyzanci nie będą mieli innego wyjścia, jak tylko przyjąć bitwę. Gdy pierwszy patrol doszedł do rzeki nie napotkał na partyzantów. Dopiero wtedy zorientowano się, że partyzanci chowają się w tunelach. Mijały żmudne godziny przeczesywania terenu, a nie udawało się znaleźć wejścia do podziemi, aż nagle jeden z żołnierzy, zmęczony długim marszem przykucnął na chwilę. Gdy rozgarnął trawę dostrzegł gwóźdź, wystający spod czerwonej gliny. Odrzucił ziemię i zobaczył niewielką drewniana klapę. Nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy, jak wielki system podziemnych tuneli rozciągał się pod nogami amerykańskich żołnierzy. Już w 1963 roku oficerowie armii południowo wietnamskiej ostrzegali amerykańskich doradców, ze partyzanci budują rozległą sieć podziemnych tuneli. Na naradzie, zwołanej w Sajgonie przedstawiali, jak trudna jest walka w takich warunkach. Tylko w czasie jednej operacji przeciwko partyzantom, ukrytych w tunelach w rejonie Ku-ci zginę dwudziestu żołnierzy wojsk rządowych, a sześćdziesięciu odniosło rany. Straty partyzantów trudno było oszacować, gdyż nie znaleziono ciął, ale według raportów żołnierzy ustalono, że zabito lub raniono dziesięciu partyzantów. Wynik tej bitwy był więc niekorzystny dla atakujących.

Odkrycie podziemnych tuneli.

Amerykańscy doradcy szybko zapomnieli o ostrzeżeniach południowo koreańskich doradców lub zlekceważyli je, aż sierpniowego dnia 1966 roku, gdy rozpoczęła się wielka operacja przeciwko partyzantom, żołnierze z australijskiej dywizji powietrzno desantowej odkryli wejścia do tuneli. Nawet znalazł się bohater, który odważlyl się wejść do jednego z odkrytych tuneli. Żołnierz ten miał ogromne szczęście: z reguły tuż pod włazem znajdowała się niewielka nisza, w której ukrywał się partyzant, czekający na żołnierza, który odważyłby się wejść do tunelu i dźgał go bagnetem w brzuch lub krocze tak, żeby zranić, a nie zabić, co miało swoją logikę. Ranny tarasował wejście i musiało minąć wiele minut, zanim koledzy wyciągnęliby go z jamy, co partyzantom dawało czas na ucieczkę. Lufa karabinu zaczepiała co rusz o korzenie, dlatego żołnierz musiał ją odrzucić; pełznął po omacku, gdyż nie zabrał latarki. Dotarł do jamy, w której dostrzegł kilku partyzantów, którzy nie zauważyli go, a może byli tak pewni, że wróg nie odważy się zapuścić w podziemia, że nie pilnowali tunelu. Żołnierz wycofał się i ponownie powrócił z dwoma innymi. Gdy doszli do jaskini, ta była pusta, a co dziwniejsze, nie udało się odnaleźć wyjścia, przez które partyzanci mogli uciec z jaskini. Po tym odkryciu Amerykanie szybko zorientowali się, że pod ich stopami rozciąga się wielki system podziemnych korytarzy.

Kiedy zaczęto kopać tunele?

Partyzanci zaczęli kopać tunele w Polowie lat czterdziestych, gdy rozpoczęli walkę z Francuzami o wyzwolenie Wietnamu spod panowania kolonialnego. Z biegiem lat korytarze wydłużały się, łączyły się z innymi, tworząc podziemny system, przy budowie którego pracowały cale wioski. Gdy w 1965 roku rozpoczęła się amerykańska interwencja, prace ulęgły przyspieszeniu. Chłopi nocami drążyli tunele, wynosząc kosze brunatnej ziemi i rozrzucali ją na okolicznych polach, aby nie pozostawiać śladów. Tak powstawał system podziemnych korytarzy, ciągnący się na długości około dwustu osiemdziesięciu kilometrów. Rejon Ku-ci sprzyjał podziemnym robotom. Była tam laterytowa glinka, bogata w związki żelaza, bardzo spoista. W czasie suszy zastygała, jak skala, a w porze deszczowej stawała się plastyczna, ale nie przepuszczała wody. Tunele można było kopać tuż pod dnem rzeki, a woda nie przenikała do środka. Wzmacniały ja, jak pręty zbrojeniowe beton korzenie drzew. Dwudziestego ósmego września 1967 roku żołnierze koreańskiego dwudziestego ósmego pólku odnaleźli instrukcję budowy tuneli, a na jej podstawie można było się zorientować, jak powstaje podziemna sieć. Instrukcja ta była niezwykłą lekturą. To z powodu tychże właśnie tuneli koreańscy partyzanci byli tak trudno uchwytni, a zarazem tak bardzo skuteczni.



Tagi: tunel, żołnierz, system

Mapa serwisu