Odrodzenie

Kampania antymasońska zniszczyła bractwo.Zniszczono bractwo, które uważało się za strażnika demokracji. Dawniej potężni, teraz napiętnowani wolnomularze mieli zakaz ubiegania się o stanowiska publiczne. Szanowani obywatele zerwali wszystkie więzy z bractwem masońskim. Bardzo gwałtownie spadla liczba masonów w Ameryce. Vermont został zmuszony do rozwiązania wielkiej loży, wówczas instytucji państwowej. W innych miastach wielkie loże także zniknęły. W północnej części Stanów członkowie przynajmniej 3 lóż przestali się spotykać. Niezwykle zjawisko w historii instytucji, która przed 1826 rokiem wydawała się niezagrożona, a jednak tak się stało. W latach pięćdziesiątych dziewiętnastego stulecia wahadło ruszyło w drugą stroną: bractwo zaczęło się odradzać. Nowi wolnomularze różnią się od swoich poprzedników. Zdystansowali się wobec dawnej reputacji tajnej koterii. Nowe loże masońskie początkowo działały, jako zwykle kluby towarzyskie. Unikano już wzmianek o boskiej inspiracji, czy władzy politycznej, które charakteryzowały masonów w przeszłości.

Nowa masoneria

Nowa masoneria wybrała działalność charytatywną.Nowe bractwo tym razem zyskało uznanie za coś zupełnie odmiennego, niż poprzednio. Tym cym było prowadzenie domów opieki dla osób starszych, szpitali oraz sierocińców. Jeszcze na długo przed powstaniem systemu opieki społecznej, masońskie organizacje charytatywne były ostatnią deską ratunku dla chorych i bezdomnych. Obecnie do wolnego zakonu masonów amerykańskich należy dwa i pól miliona członków. Dla niektórych lokalna loża jest miejscem nawiązywania przyjaźni, gdzie ludzie dobrej woli łączą siły, by czynić dobro. Dla innych ma głębsze, bardziej ulotne znaczenie. Ten starożytny cech wciąż stosuje starożytne symbole i dziwne rytuały: czasem przerażające, a czasem, niosące pociechę. Przekazywane z pokolenia na pokolenie kamienie milowe na drodze ku wiedzy i oświeceniu. Ich prawdziwe znaczenie zrozumiemy jedynie wtedy wyprawimy się w głąb historii, historii bardzo długiej i zawilej, obfitej, zarówno w dobre i złe, smutne i wesołe rozdziały, ale taka właśnie jest każda historia, bo nigdy nic nie jest idealne.

Chwila refleksji

W szkołach niewiele mówi się o masonerii.Wiedza, jaką wynosimy ze szkól na temat wolnomularstwa jest bardzo płytka i pobieżna. Oczywiście, wspomina się, że taka organizacja istniała, że była pod wieloma względami tajemnicza, ale niewiele poza tym. Głębszą wiedzę na ten temat możemy zaczerpać z literatury, czy filmów, ale i tak są one raczej rzadko spotykane. Nie ulega wątpliwości, że masoni wzbudzają zainteresowanie swoją tajemniczością. Zawsze przyciąga to, co jest nie do końca znane i kryje w sobie jakiś dreszczyk emocji. Tak samo, jak owiany jest wielką mglą tajemnicy zakon templariuszy, który równie bardzo był popularny, chociaż w znacznie wcześniejszym czasie, tak i wolnomularstwo interesuje swą nie do końca ujawioną historią. Wiedza jest nam potrzebna, ale musi to być wiedza obiektywna, ponieważ wtedy jesteśmy w stanie racjonalnie ocenić i wydać w danej kwestii rozsądną opinię, nie kierując się emocjami, które bardzo często prowadzą do poważnych błędów, czy pomyłek. Masoneria nie obejmuje wyłącznie terenu Stanów Zjednoczonych, chociaż tam odegrała olbrzymią rolę; loże masońskie porozmieszczane są na całym świecie.



Tagi: wiedza, prawo, historia

Mapa serwisu