Utopić w morzu krwi

Msserschmidt pracował nad bombowcem dalekiego zasięgu ME264. Podczas startu wspomagały go silniki rakietowe na paliwo stale. Dzięki temu maszynie wystarczało paliwa na trzydziestogodzinny lot do Nowego Jorku i powrotem. ME264 zabierał prawie trzy i pól tysiąca kilogramów bomb. Od tej pory Ameryka znalazła się w zasięgu nazistów. Rok później wykonano pierwszy lot testowy. Problemy produkcyjne sprawiły jednak, że ME264 nigdy nie wziął udziału w walce. Jeszcze bardziej śmiałym projektem był transatlantycki bombowiec. Dzięki skrzydłom w kształcie delty przypominał współczesne bombowce. Silniki odrzutowe nadawały mu prędkość ponad ośmiuset kilometrów na godzinę. Uzbrojony w cztery działka kalibru trzydzieści milimetrów i tysiąc kilogramów bomb był gotów do produkcji. Koniec wojny oznaczał jednak fiasko projektu ME164 i transatlantyckiego bombowca. Miliony mieszkańców wschodniego wybrzeża Ameryki uszły z życiem. Dzięki takim samolotom Hitler mógłby zaatakować Stany Zjednoczone, a wtedy z pewnością Nowy Jork spotkałby los Londynu. W latach 1939-44 Niemcy pracowali nad różnymi rodzajami cudownej broni. W laboratoriach i zakładach całej Europy nazistowscy konstruktorzy tworzyli machiny, które miały utopić aliantów w morzu krwi. przełomowy w tej kwestii był rok 1942. Nazistowska machina wojenna zaczynała już szwankować.

Alternatywa na T34.

Na froncie wschodnim surowa zima i opór Rosjan sprawiły, że armie Hitlera stanęły w miejscu, a u bram Stalingradu Niemcy ponieśli sromotną klęskę. Rosjanie byli niezwykle skuteczni, a ich najlepszą bronią był czołg T34. Ukośne ułożenie płyt pancernych czyniły go bardziej odpornym na ogień wroga. W wieżyczce miał armatę kaliber siedemdziesiąt sześć milimetrów, a prostota konstrukcji sprawiała, że mógł być produkowany w olbrzymich ilościach. W odpowiedzi Hitler stworzył nową generację super czołgów. Pięćdziesięciopięciotonowy Tygrys był pierwszym z tych potworów. Ważył prawie dwa razy więcej, niż T34 i był uzbrojony w armatę kaliber osiemdziesiąt osiem milimetrów. Początkowo wydawało się, że Hitler zyskał przewagę. Grubszy pancerz i większa siła ognia powinny unicestwić radzieckich przeciwników, jednak na polu walki Tygrys często się psuł i zużywał olbrzymie ilości paliwa. Niemiecką odpowiedzią na T34 był także czołg o wiele bardziej skomplikowany i tym samym trudniejszy w produkcji. Tygrysy nie mogły jednak pokonać liczniejszych i szybko produkowanych T34. Czołowy niemiecki konstruktor czołgów, Ferdynand Porsche nie zrozumiał lekcji. W 1942 roku skonstruował inny model, Maus, ważący sto pięćdziesiąt ton. Pro0totyp osiągał prędkość dwudziestu kilometrów na godzinę i był tak ciężki, ze nie mógł go utrzymać żaden most.

ME163 Comet.

Od roku 1942 brytyjskie i amerykańskie bombowce pustoszyły Niemcy. Wydawało się, że o wyniku wojny zadecyduje dominacja w powietrzu. Hitler był wściekły i nakazał swoim pilotom kontratakować. Luftwaffen potrzebowała tanich myśliwców o dużym pułapie. Nazistowscy konstruktorzy stworzyli samolot ze sklejki, napędzany silnikiem rakietowym. Samolot ten był wymysłem konstruktora amatora. Maszyna wznosiła się na wysokość dwunastu tysięcy metrów, przy prędkości ośmiuset pięćdziesięciu kilometrów na godzinę, ale rekord prędkości wynosił tysiąc dziesięć kilometrów na godzinę. Późniejsze wersje ME168 uzbrojono w dwa działka kalibru dwadzieścia milimetrów. Paliwem była łatwopalna mieszanina metanolu z tlenkiem wodoru. Ponad półtorej tony ciągu sprawiało, że samolot osiągał pułap dwunastu tysięcy metrów w zaledwie trzy minuty. W powietrzu silniki działały niewiele ponad cztery minuty, gdyż pilot sterował potem samolotem, jak szybowcem. Wszyscy piloci byli ochotnikami. Nie było problemów z prowadzeniem go, jednak większe trudności mieli piloci z ładowaniem. Samolot był w pełni aerodynamiczny i prędkość trzeba było wytracać o wiele wcześniej i dotknąć ziemi dokładnie na progu.ME163 wszedł do akcji szesnastego sierpnia1944 roku. Jego pierwszą ofiarą był amerykański B17. W sumie wyprodukowano trzysta ME168. Licencję kupiła Japonia. Skomplikowana konstrukcja, niewielka liczebność sprawiły, że nie wypłynął on an losy wojny.



Tagi: krew, hitler, wojna

Mapa serwisu