Malarz Rubens
Mając 14 lat, Peter Paul Rubens został uczniem malarza w Antwerpii, a siedem lat później był już mistrzem. W wieku 23 lat wyjechał do Włoch, by pogłębić wiedzę o sztuce i rozwinąć swój niezwykły talent. Przebywał tam około ośmiu lat; wrócił do Antwerpii tylko dlatego, że ciężko zachorowała jego matka. Rubens miał ujmujący sposób bycia i łatwo zawierał przyjaźnie. Został doradcą i malarzem nadwornym hiszpańskich władców Flandrii, którzy wysyłali go za granicę w misjach dyplomatycznych, m.in. w 1628 r. był w Hiszpanii, a w następnym roku w Anglii. Władając biegle kilkoma językami, z powodzeniem łączył karierę malarską z dyplomatyczną. Był także świetnym organizatorem, obdarowanym dużym zmysłem praktycznym. Gdy liczba zamówień na obrazy przekroczyła jego możliwości, założył pracownię, w której zatrudnił znakomitych pomocników. Sam projektował i wykańczał obrazy, resztę pozostawiając uczniom i asystentom.
Saladyn
Już w dzieciństwie uczono Saladyna, jak walczyć oraz czcić Boga. Nauki te przydały mu się w przyszłości, gdy musiał toczyć dżihad - świętą wojnę przeciw chrześcijanom usiłującym zdobyć Ziemię Świętą. Saladyn został żołnierzem, mając 14 lat; walczył wówczas z innymi muzułmanami w Egipcie. Potem, gdy nastał czas krucjat, muzułmanie musieli się zjednoczyć, by móc skutecznie stawić czoło chrześcijanom. Proces ten zajął Saladynowi 15 lat. W 1187 r. został on sułtanem Egiptu i Syrii. Wtedy mógł już poprowadzić muzułmanów przeciwko krzyżowcom. Rozbił ich armię pod Hattin i odzyskał Jerozolimę. Następnie ponownie zgromadził wojska, by odeprzeć kolejny atak chrześcijańskich wojsk pod wodzą Ryszarda Lwie Serce, króla Anglii. Został wprawdzie pokonany przez Ryszarda pod Arsuf, lecz dwa lata później nastąpiło zawieszenie broni, chrześcijanie bowiem nie byli w stanie kontrolować Jerozolimy. Muzułmanie uznali Saladyna za bohatera, który ożywił tradycję pierwszych zwycięstw odnoszonych przez wyznawców islamu za Mahometa.
Robert Falcon Scott
Robert Falcon Scott był oficerem brytyjskiej marynarki wojennej. W 1900 r. powierzono mu poprowadzenie ekspedycji na Antarktydę; Scott wyruszył na statku „Discovery" w 1901 r. Wyprawa powróciła po dwu latach, dotarłszy na południe dalej niż ktokolwiek dotąd. W 1910 r. Scott, już jako kapitan, ponownie wyruszył na Antarktydę, tym razem z zamiarem dotarcia do bieguna południowego. Wyprawę prześladował pech, niemniej na początku 1912 r. dzieliło ją od bieguna tylko 200 mil (300 km). Scott postanowił pokonać ten odcinek z czterema kolegami: Oatsem, Wilsonem, Bowersem i Evansem. 18 stycznia dotarli do bieguna południowego i wówczas stwierdzili, że wyprzedził ich o miesiąc norweski odkrywca Roald Amundsen. Rozgoryczeni zawrócili; w drodze powrotnej wpadli w zamieć i w rezultacie zmarli z głodu oraz wycieńczenia. Ciała Scotta i jego kolegów znaleziono osiem miesięcy później. Były przy nich notatki, listy i dziennik Scotta.