Kryzys, ach ten kryzys



Od roku polityka świata jest zdominowana przez kryzys gospodarczy.

Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej znacznie wzrósł poziom życia przeciętnego Polaka. Wszyscy robiliśmy wielkie zakupy, telewizory, odtwarzacze DVD, laptopy etc. etc. Wyjeżdżaliśmy na wakacje do ciepłych krajów, Chorwacji, Egiptu etc. etc. Zaczęliśmy więcej zarabiać i więcej wydawać. Wszystko wydawała się piękne, również na rynku pracy. W roku ubiegłym na przełomie września i października rozpoczął się kryzys. Początkowo nie odczuwaliśmy jego skutków. Miał on dotyczyć gospodarkę amerykańską i zachodnioeuropejską, która zdominowana miała być przez wielkie korporacje i banki. Zmiany w handlu odczuwane były już w grudniu. Klienci mniej wydawali. Na przełomie stycznia i lutego rząd informował, iż jest kryzys, ale Polska prawie nie odczuje go. Życie powoli i systematycznie zaczęło korygować dane. Miało być jeszcze gorzej, złotówka w stosunku do euro zaczęła spadać. Dzisiaj według danych Eurostatu (Urzędu Statystycznego Unii Europejskiego) Polska ma być jedynym krajem w Europie, który ma zanotować wzrost gospodarczy. Według propagandy sukcesu rządu, premier taki sukces przypisuje sobie i swojemu gabinetowi. Jednak według specjalistów na wzrost gospodarczy może mieć wpływ zestaw koniecznych inwestycji potrzebnych do stworzenia infrastruktury pod Euro 2012. Drugim czynnikiem jest duży popyt wewnętrzny.

Krwawy Afganistan

Walka w Afganistanie może przypominać amerykańską interwencje w Wietnamie

Od ośmiu lat toczy się wojna sił NATO z Talibami w Afganistanie. Siły przemierzonych do tego kraju wysłali sto tysięcy żołnierzy. Oznacza to, że więcej tam wojska, niż za czasów radzieckiej interwencji. Dodatkowo doliczyć należy narodowe siły afgańskie. Polska jako członek Sojuszu Północno Atlantyckiego wysłała kilka tysięcy swoich żołnierzy. W ostatnich dniach sierpnia i września zabito kilko naszych chłopców. Wobec tego w kraju podnoszą się głosy, iż należy wycofać się z tego kraju. Dzisiaj uważamy, iż nie wolno nam brać udziału w zniewolenia innego narodu. Zaczynamy czuć się jako amerykańscy najemnicy, tylko, że nam nie płacą za przelaną krew. Przyznajmy, że w polskiej strefie „okupacyjnej” zaczynają się toczyć coraz cięższe walki. Każdy patrol staje się ryzykowny. Nasilenie walk nastąpiło w całym kraju. Jest to związane z wyborami prezydenckimi. Talibowie wykorzystali je jako okazję do nasilenia walk. Wobec tego spotęgowały się napady na patrole, konwoje, obiekty rządowe itd. Po ośmiu latach rządy państw członkowskich Sojuszy nie mają pomysłu na rozwiązanie problemu afgańskiego. Wiadomo, że sama interwencja militarna jest niewystarczająca, kiedy nie ma się pomysłu na rozwiązania polityczne. Miejmy nadzieję, że politycy znajdą jakiś pomysł… Inaczej w tym regionie może narodzić się poważny globalny konflikt. Przecież walki przeniosły się do sąsiedniego Pakistanu, gdzie wojska rządowe zostały zmuszone do walk z islamskimi ortodoksami sprzymierzonymi z Talibami. Gdyby walki na tle religijnym dotarłyby do Europy będzie źle.

Problem demograficzny

Świata gospodarka za kilkanaście lat będzie miała poważne problemy z powodu braku rąk do pracy. Jesteśmy przyzwyczajeni do narzekań statystyków i demografii o powolnym wymieraniu narodów Europy. W dużej mierze jest to spowodowane przez rozwój nowoczesnych technologii medycznych. Kiedyś, to znaczy do lat pięćdziesiątych człowiek dożywał do lat pięćdziesięciu. Dodatkowym problem była spora śmiertelność dzieci w do lat siedmiu. Zmiany w europejskiej demografii powinny martwić naszych polityków. Oznacza to, że obecnie system emerytalny jest nieprzystosowany do takich wyzwań. Liczba czynnie zawodowo ludzi będzie na tyle niska, iż nie będzie ona w stanie utrzymać rzeszy starców. Sytuacji nie zmieni podwyższenie wieku emerytalnego kobiet do lat 65 i ewentualnie mężczyzn do 70 roku życia. Obecnie obowiązujący system emerytalny został wynaleziony przez kanclerza Niemiec Ottona von Bismarka w drugiej połowie dziewiętnastego stulecia. Założeniem sytemu było takie, iż jeśli ktoś będzie miał wielkie szczęście i przeżyje do 65 roku, to państwo będzie zobowiązane wypłacać mu świadczenia finansowe. Starzenie się społeczeństwa to również mniej aktywnych rąk do pracy. Dotychczas uważano, iż zasób wolnej siły wyborczej znajduje się w krajach rozwijających się. Okazuje się, iż są to mylne założenia. Społeczeństwa w tych krajach także się starzeje. Co więcej w krajach tych następuje zbyt duży przerost mężczyzn. Trudno stwierdzić, w jaki sposób zmiany demograficzne będą miały skutek na światową gospodarkę.



Tagi: kraj, praca, kryzys

Mapa serwisu