khps.pl tunel

Czas ucieczki
Przypadkiem jeden ze strażników odkrył wejście do tunelu. Rozczarowanie wśród więźniów było olbrzymie, gdyż tunel sięgał kilka metrów w głąb lasu i dwustu ludzi mogło nim uciec bez większego problemu. Amerykanie stracili szansę na ucieczkę, ale wciąż były jeszcze dwa nieodkryte tunele. Niemcy wprowadzili stan podwyższonej gotowości. Prace w tunelach wstrzymano na cztery miesiące w nadziei, że sytuacja w końcu się uspokoi. W styczniu 1944 roku ponownie rozpoczęto kopanie. Tunel biegł najdłuższą drogą za druty, liczono, ze Niemcy w ogóle nie wezmą go pod uwagę, jednak zima znacznie utrudniała pozbywanie się piasku. Piasek zaczęto składować w teatrze. W sumie ukryto tam około dziewięćdziesięciu ton urobku. W marcu 1944 roku tunel osiągnął planowaną długość około stu ...

Francisco Pizarro
Francisco Pizarro był nieślubnym synem hiszpańskiego pułkownika, wychowywanym przez krewnych matki. W dzieciństwie pasał świnie; nigdy nie nauczył się czytać. Potem przez jakiś czas próbował szczęścia na Hispanioli (Haiti), jednej z Wysp Karaibskich. Karierę odkrywcy rozpoczął w 1513 r., przyłączając się do ekspedycji Yasco Nuńeza Balboa, który pożeglował wzdłuż Panamy do Oceanu Spokojnego. W 1524 r. Pizarro żył w Panamie jako jeden z najbogatszych i najbardziej liczących się obywateli, gdy doszły go słuchy o legendarnych bogactwach imperium Inków. Postanowił sprawdzić, czy istnieje ono naprawdę, i w tym celu przedsięwziął ekspedycje w latach 1524-1525 i w 1526-1527. Wreszcie w 1528 r. zlokalizował je w Ameryce Południowej, na terenie obecnego Peru. Wrócił więc do Hiszpanii i poprosił ...

Jak wyglądały podziemne tunele?
Instrukcja budowy tuneli nakazywała, aby pokrywy włazów z dwóch warstw desek o grubości jednego centymetra i szerokości trzech do czterech centymetrów. Deski pierwszej warstwy należało układać na plask, zaś drugiej - na sztorc. Dzięki temu płyta włazu, uszczelniona nylonem była bardzo sztywna i wytrzymała. Przykrywano ja ziemią i sadzono na niej trawę lub niewielkie krzaki, co bardzo skutecznie zapobiegało wykryciu. Do każdego tunelu prowadziły trzy wejścia, oddalone od siebie o czterdzieści do pięćdziesięciu metrów. Gdy żołnierze amerykańscy odnaleźli jeden właz, z drugiego partyzanci mogli ostrzeliwać ich lub tamtędy uciekać. Po otwarciu pokrywy włazu widać było pionowy komin, opadający na głębokość trzech, czterech metrów, gdzie załamywał się pod kątem dziewięćdziesięciu stopni, zamieniając się w tunel, który ...

Pomyłka
Dowódca batalionu był przekonany, że kiedy jego żołnierze dojdą do rzeki, wówczas partyzanci nie będą mieli innego wyjścia, jak tylko przyjąć bitwę. Gdy pierwszy patrol doszedł do rzeki nie napotkał na partyzantów. Dopiero wtedy zorientowano się, że partyzanci chowają się w tunelach. Mijały żmudne godziny przeczesywania terenu, a nie udawało się znaleźć wejścia do podziemi, aż nagle jeden z żołnierzy, zmęczony długim marszem przykucnął na chwilę. Gdy rozgarnął trawę dostrzegł gwóźdź, wystający spod czerwonej gliny. Odrzucił ziemię i zobaczył niewielką drewniana klapę. Nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy, jak wielki system podziemnych tuneli rozciągał się pod nogami amerykańskich żołnierzy. Już w 1963 roku oficerowie armii południowo wietnamskiej ostrzegali amerykańskich doradców, ze partyzanci budują rozległą sieć ...


Mapa serwisu