Doskonalące się stworzenia
Broń coraz bardziej się rozwijała u morskich stworzeń: żądła, strzałki, parzące macki, jak u ukwiałów. Ewolucja nie zawsze przebiegała gładko. Gatunki wymierały w skutek zmian klimatycznych. Przed pięciuset trzydziestoma milionami lat wyginęło osiemdziesiąt procent istniejących gatunków. Skamieliny tej fauny znaleziono na terenie kanady. Na szczęście pikaja, przodek wszystkich kręgowców znalazła się wśród dwudziestu procent, które przetrwały. Lancetnik, podobny do pikai uważany jest za bezpośredniego przodka ryb. Mimo, że przypomina roślinę, żachwa była zwierzęciem, bliskim krewnym kręgowców. Plankton tworzy wiele zwierząt, takich, jak sprzągla i ogonica, będące przodkami kręgowców. Przed czterystu milionami lat pojawiły się pierwsze zwierzęta bezskorupowe. Miały zwarte ciało i wewnętrzny szkielet. Pierwsze były ryby chrzęstne, jak raja i rekin; potem ryby z ośćmi. Wszystkie te zwierzęta o bajecznych kształtach są świadectwem bogactwa procesu ewolucji: pławikonik, zbrojownik. Leptoklinus to jedno z pierwszych stworzeń, które wypełzło z wody i oddychało bogatym w tlen powietrzem. Dołączyło do roślin i insektów, które je wyprzedziły i zainaugurowały całkiem nową historię. Kręgowce rozpoczęły w końcu podbój kontynentów. Jeden rozdział życia skończył się, ale drugi miał się dopiero zacząć.
Ekspansja życia.
Życie rozpoczęło się w wodzie przed czteroma miliardami lat, ale na suchym lądzie istnieje zaledwie czterysta milionów lat. W dziejach ziemi te czterysta milionów lat jest jak mgnienie oka, jednakże dla nas, ludzi to okres trudny do objęcia rozumem. Życie w tym czasie nie próżnowało: tak samo, jak życie w wodzie, tak i na lądzie miało swoje wzloty i upadki. Jedne gatunki powstawały, drugie ginęły na skutek różnorodnych kataklizmów, albo samoistnie. Głównym powodem wymierania niektórych gatunków były oziębienia i ocieplenia klimatu na ziemi na skutek czynników zewnętrznych, takich, jak wielkie wybuchy wulkanów, okresy zlodowacenia, czy nagłego ocieplenia się klimatu. Jeżeli dany gatunek nie zdążył się przystosować – musiał zginąć i ustąpić miejsca nowemu, bardziej przystosowanemu do życia w nowych warunkach. Dzisiejsze życie na ziemi jest bujne, rozmaite, kolorowe i piękne. Częścią tego życia jest także człowiek, któremu dane jest oglądać to cale piękno. Nadzwyczaj bogate życie można jeszcze zobaczyć w Afryce, gdzie człowiek nie wszędzie zdołał ingerować w środowisko. Tam rośliny i zwierzęta żyją tak samo od setek tysięcy lat, korzystając z dobrodziejstw natury i rządząc się jej prawami. To tam widoczna jest walka o przetrwanie oraz dominację i także tam widać specyficzną zależność natury, zwłaszcza w poszczególnych ekosystemach.
Afrykańska rzeczywistość.
Na równinach wschodniej Afryki migracja może przynieść zarówno nowe życie, jak i śmierć. Życie tutaj, to ciągle starcia myśliwych z ich ofiarami, lecz przetrwanie stworzeń zależy tu także od pór doku. W porze deszczowej zebry i inne, pasące się zwierzęta cieszą się obfitością trawy i wody. Dla nich i dla bąkojadów (ptaków autostopowiczów), to pora dobrobytu. Jednak już niedługo susza spali równiny i życie, zarówno drapieżników, jak i ich ofiar bardzo się zmieni. Dla dwustu tysięcy zebr nadchodzi czas migracji na północ. Do zebr, przewodzących wielkim podróżom dołącza od czasu do czasu ponad milion antylop gnu. To największa migracja zwierząt kopytnych na ziemi. Te dwa gatunki czują się bezpieczne w wielkich stadach i wspólnie trzymają straż. Podnoszonymi alarmami zawiadamiają się wzajem o obecności drapieżników. Istnieje tez inne zagrożenie: na wyschłych równinach szaleją pożary, to znak, że ziemia jest spękana od suszy. Stworzenia chcą teraz przede wszystkim zaspokoić pragnienie. Stada zaryzykują nawet picie ze zbiorników, w których czyhają krokodyle. Ostrożne zebry są nieustannie czujne, lecz młode antylopy nie zawsze wyczuwają zbliżające się zagrożenie. Docierając do trawiastych terenów na północy stada muszą stawić czoła nieubłaganej afrykańskiej rzeczywistości: nie ma tu bezpiecznych azylów.