Azyl

Na francuskim dworcu Orłow podbiegł do automatu, wyciągnął z kieszeni wizytówkę ambasadora którą otrzymał przy jakiejś okazji w czasie swojej pracy w Paryżu i czekał niecierpliwie na połączenie. Nie udało mu się porozmawiać z ambasadorem z powodu jego niebytności. Orłow odłożył słuchawkę i wrócił do żony i córki, które czekały z bagażami w kącie dworca. Żona zaproponowała telefon do ambasady kanadyjskiej, jednakże Kanada i Związek Radziecki nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych i należało się spodziewać, ze na Kanadyjczykach nie zrobi żadnego wrażenia radziecki paszport dyplomatyczny, ale szczęście znowu zaczęło sprzyjać Orłowowi. W konsulacie pokazał swoje dokumenty i poprosił o wizę turystyczną, twierdząc, że chce z rodziną spędzić wakacje w Kebeku. Nieprawdopodobne było, ze radziecki dyplomata wybierał się z rodziną na wakacje do Kanady. Jednakże konsul, który wcześniej był szefem urzędu imigracyjnego, nie dość, ze nie czynił żadnych trudności, ale nawet obiecał pomoc po dotarciu Orłowa do Kanady. Jeszcze tego samego dnia uciekinierzy pojechali do portu w Sherburgu i wsiedli na pokład kanadyjskiego statku. Ucieczka do Kanady oddaliła niebezpieczeństwo zamachu, jednakże wiedział, ze za kilkanaście dni i do Kanady przyjadą ludzie z oddziału likwidacyjnego. Wykonanie wyroku było tylko kwestią czasu. Orłow znalazł drogę ratunku: napisał list do Stalina, w którym zagroził, że jeżeli jemu lub jego bliskim stanie się coś złego, wówczas opublikuje wszystko, co wie o zbrodniach dyktatora, a wiedział wiele. Do listu do Stalina dołączył spis zbrodni. Ostatecznie znalazł schronienie w Waszyngtonie z pewnością za konkretną cenę, jaką są informacje.

Ryzykowna walka.

Strach oraz obawa przed utratą ludzkiej godności oraz wolności leżały u podstaw kilku niezwykłych dramatów. Wielu decydowało się na bardzo ryzykowne ucieczki z obozów jenieckich. Powietrzna wojna nad Europą była śmiertelnie niebezpieczna. Kiedy alianci i Niemcy walczyli o dominację na niebie, liczba zestrzelonych, zabitych lub wziętych do niewoli bojowników Rośla w zastraszającym tempie. Na pewnym etapie wojny opór Niemcom stawiała już tylko Anglia. Szeregi jej lotników były dziesiątkowane, a ich szanse na powrót z misji bojowej wynosiły zaledwie pięćdziesiąt procent. W 1941 roku do wojny przystąpiła Ameryka i walki przybrały na sile, wzrosła tez liczba ofiar. Do 1945 roku zginęło ponad sto pięćdziesiąt tysięcy alianckich lotników. Tylko nieliczni przeżyli zestrzelenie. Udało im się wyskoczyć z samolotu, byli jednak daleko na tylach wroga. Niektórzy unikali schwytania czasami dzięki pomocy miejscowego ruchu oporu, jednak większość trafiała do niewoli. Czterdzieści pięć tysięcy alianckich lotników, którzy trafili do niemieckiej niewoli stanęło przed przerażającą prawdą.: od teraz byli jeńcami i mieli trafić do nazistowskich obozów jenieckich. Wielu nowych, którzy tam przybywali zastanawiało się, dlaczego jeńcy nie uciekali, jednak z czasem zmieniali zdanie, widząc wieżyczki ze strażnikami, karabinami maszynowymi i dopiero wtedy docierało, że strąciło się wolność.

W jenieckich obozach.

Z czasem część jeńców przyzwyczajała się do zaistniałej sytuacji, jednak nie wszyscy tak reagowali. Niektórzy tracili zmysły zaraz po przybyciu do obozu. Wielu nie zamierzało się poddawać i obsesyjnie myśleli o ucieczce. Niektórzy żyli, spali i jedli bez przerwy zastanawiając się nad ucieczką. Najprostszą metodą było oczywiście przejście przez druty i kilku na to się poważyło. Najlepszą, najbezpieczniejszą metodą wydawał się tunel. W lotniczym obozie jenieckim w Bart w Niemczech jeńcy wykopali ponad sto tuneli. Udało się zaledwie kilka ucieczek, ale próbowano nadal. Zgodnie z konwencją genewską ucieczka z niewoli była obowiązkiem oficera, formą działania na niekorzyść wroga. Niemieccy strażnicy doskonale o tym wiedzieli, wiec kary za ucieczki były z reguły łagodne i ograniczały się do dziesięciu dni w karcerze, zwanym lodówką. Mogłoby się wydawać, ze dziesięć samotnych dni, to straszna kara, kiedy jednak mieszka się na co dzień z dużą grupą ludzi, karcer wydaje się chwilą wytchnienia. W 1942 roku niemieckie obozy jenieckie były pełne zestrzelonych alianckich lotników. W kwietniu powstał nowy kompleks obozowy w Żaganiu na terytorium Polski. Już niedługo miało tam trafić ponad dziesięć tysięcy lotników: Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Amerykanów i innych. Obóz powstał w oparciu o wcześniejsze doświadczenia w pilnowaniu jeńców i zapobieganiu ucieczkom.



Tagi: niewola, stalin, wojna

Mapa serwisu