Aryjskie dzieci

Hitler głosił, że ludzkość czyni postęp co siedemset lat, a celem ostatecznym jest stworzenie synów bożych, a nowa rasa skupi w sobie wszelką twórczą moc, będzie nieskończenie lepsza od współczesnego człowieka. Aryjczycy mieli tylko oczyścić się z obcych naleciałości, by odzyskać swoją magiczną silę i tym samym stać się ponownie półbogami. Esesmani Himlera mieli być reproduktorami owej razy. Do SS przyjmowano tylko najsilniejszych, najbardziej rasowych i najzdrowszych mężczyzn o jasnych włosach i niebieskich oczach. Przyszli wojownicy mieli być starannie wykształceni i musieli pochodzić z rodzin czysto aryjskich. Esesmani byli przeważnie wysocy, taką cechę mieli bowiem wykazywać przyszli wojownicy. Himler zarządził, by kandydaci do SS mierzyli co najmniej sto osiemdziesiąt centymetrów; on sam był takiego wzrostu. Dodatkowo musieli się wykazać czystością krwi, a od oficerów wymagano świadectwa czystego pochodzenia, sięgającego roku 1750. Członków SS, które w szczytowym okresie liczyło trzy miliony osób zachęcano do płodzenia jak największej liczby dzieci, niezależnie od stanu cywilnego. Jednym z pomysłów Himlera była poligamia; uważał ją za najlepszy i najszybszy sposób odrodzenia rasy panów. Esesmani mieli być uprawnieni do posiadania więcej, niż jednej żony. W 1935 roku Himler wprowadził w życie program o nazwie „źródło życia”. Pod ta przykrywką zachęcano do płodzenia, rodzenia i wychowywania jak największej liczby czystych rasowo aryjskich dzieci.

Źródło życia.

Efekty programu „źródło życia” skwapliwie filmowano. W ramach tego programu młode, niemieckie kobiety zachodziły w ciążę z wybranymi esesmanami. Himler sugerował, żeby młode aryjskie Niemki, które nie mają narzeczonego, ani męża nie unikały radości macierzyństwa. Zgodnie z założeniami programu nieślubne dziecko nie przynosiło hańby, pod warunkiem, że zostało zrodzone z matki o właściwych cechach genetycznych. Kobiety miały tylko jedno zadanie: rodzić i wychowywać dzieci, których potomkowie, według partii nazistowskiej mieli zostać bogami. Od 1935 roku do 1945 roku w ośrodkach na świat przyszło około jedenaście tysięcy dzieci. Większość z nich nigdy nie poznała swoich rodziców. Dzieci te natychmiast stawały się własnością państwa. Niektóre wychowywano w domach, należących do programu, inne zostały adoptowane przez rodziny esesmanów. Podczas wojny dzieci o aryjskim wyglądzie odbierano silą rodzicom w krajach podbitych i wysyłano na wychowanie do ośrodków. Z nazistowskich dokumentów wynika, że samych polskich dzieci trafiło tam dwieście tysięcy. Wpajano im zasady nowej wiary, poddawano starannej indoktrynacji w zakresie każdego aspektu niemieckiej kultury. Ziarno teorii rasistowskich padało na podatny grunt, bo podobne poglądy funkcjonowały na długo przed dojściem Hitlera do władzy.

Szesnastu nieśmiertelnych.

Po dojściu Hitlera do władzy nowa religia wyznawała nowe święta i nowych męczenników. Minister propagandy z rządów Hitlera, Gebels wyreżyserował cały obrzęd. Szesnastu zabitych nazistów miało zostać uznanymi męczennikami Rzeszy, po śmierci zmartwychwstać, aby otrzymać życie wieczne. Gebels dopilnował, by wszyscy Niemcy uczestniczyli w uroczystości. Kazał przekazywać jej przebieg przez głośniki, umieszczone na rogach ulic wszystkich miast w kraju. Według Eislera ich krew była wodą święconą trzeciej Rzeszy. Większość ruchów ma swoich męczenników. Takimi obwoływano ludzi, którzy zginęli w 1923 roku mieli być dla innych przykładem hartu ducha i poświęcenia w obronie sprawy. To przesłanie miało wydźwięk religijny. Pierwsi męczennicy trzeciej Rzeszy znani byli, jako szesnastu nieśmiertelnych. W monachi8um obrzęd rozpoczęto od przemarszu konduktu żałobnego tymi samymi ulicami, na których zginęli nieśmiertelni. Na czele pochodu niesiono flagę krwi. Było to jakby przeniesienie jerozolimskiej procesji wielkanocnej, swoistej drogi krzyżowej i jest oczywiste, że obrzędy chrześcijańskie posłużyły za wzór. Ciała szesnastu zasłużonych złożono w budynku, zwanym Henden Halle – świątynia bohaterów, która stała się nazistowskim sanktuarium. Podczas tej dorocznej ceremonii wywoływano nazwiska tych szesnastu poległych, a anonimowe glosy odpowiadały na apel, jakby zmarli byli wśród żywych.



Tagi: hitler, rzesza, władza

Mapa serwisu